Fakt że Van de Velde nie uważał

Agencja Doradztwa Energetycznego |refinansowanie kredytu |doradca kredytowy

„Fakt, że Van de Velde nie uważał orgazmu za koniec stosunku płciowego świadczy, że „Małżeństwo doskonałe" uczy nie tylko techniki spółkowania, ale w gruncie rzeczy uczy również psychologii odmiennych reakcji seksualnych kobiety i mężczyzny, właściwego ich zrozumienia oraz właściwego zaspokajania potrzeb. W tym momencie bowiem „technika" nie zmierza do osiągnięcia orgazmu (który już miał miejsce), lecz do osiągnięcia pełnej satysfakcji psychicznej, przeżycia uniesienia i ekstazy wraz ze świadomością całkowitego zespolenia z ukochaną osobą. Charakterystyczne dla książki jest właśnie to, że traktując o technice spółkowania zawiera następujące, piękne w treści zdania „Jeszcze silniej niż ekstaza przeżywana w chwili orgazmu wiąże kochających się małżonków szczęśliwa beztroska, powstająca z pełnego zaspokojenia ich najgorętszych pragnień. Gdy leżą obok siebie objęci ramionami, zaspokajając w ten sposób naturalną potrzebę wypoczynku, w marzeniach na jawie powtórnie przeżywają niedawną rozkosz i czują, że dusze ich przenikają się jeszcze, mimo że zespolenie cial już się skończyło" ...I jeszcze „Mężczyzna, który poddaje się nawykowi zaspokojenia potrzeby snu po ukończonym spólkowaniu (a istnieją także kochający mężczyźni, którzy czynią to z niewiedzy lub bezmyślności), który odwruca się i chrapie, podczas gdy u jego małżonki podniecenie seksualne dopiero zaczyna opadać — nie tylko, że sam siebie pozbawia najpiękniejszych odczuć, lecz burzy również złudzenia żony. Dowodzi on w ten sposób, że nic ma pojęcia o istocie kobiety, o pięknie jej miłości, o uczuciach, które w niej rozbudził, o jej pragnieniu pieszczot i miłych słów — o pragnieniu, które znacznie przedłuża czas trwania osiągniętego orgazmu. W tinale przejawia się kultura miłosna mężczyzny".“(1)

<<<< Ponadto powstały odrębne | - O właśnie tędy wyjaśnił >>>>

Śmieszne prezenty |Ruletka online |seriale